Teksty subiektywne

Szrot od zaufanej osoby z ASO

Posted on

– To auto poleciła mi zaufana osoba. Wierzę jej, nie panu.

   Takimi słowami podsumowała moje spostrzeżenia na temat Opla właścicielka, gdy oglądałem jej samochód. Nie będę wchodził w szczegóły jaki to model itp. Pisząc w skrócie – pojechałem obejrzeć pewne auto, które przodem wjechało w ogromną kałużę na drodze, powstałą w czasie burzy. Rzeczoznawca ubezpieczeniowy stwierdził, że silnik pociągnął wodę przez filtr.

(więcej…)

Teksty subiektywne

Chytry Chłop z Zagłebia odkrywa wady ukryte

Posted on

   Nawiązując do poprzedniego wpisu, Skoda sobie pojechała ode mnie. Sprzedana za tyle, ile była warta, czyli tanio. Ach, te klasyczne klasyki, jangtajmery, jedynetakie… schodzą szybko, jak klar z czerwonych Passatów.
   W garażu leżakuje mi jeszcze jakieś Scirocco. Dobrze byłoby kogoś nim uszczęśliwić 🙂 Skoro znany, były diler VW z byłego miasta stołecznego wystawiał brzydkiego Golfa II GTI 8v, na nieoryginalnych felgach i sprężynach z Golfa Country za 39999, to za mojego automata „w oryginale”, ja pewnie z 29999 muszę zawołać. Ludziom się we łbach przewraca…

 

Teraz porcja smutów o Chytrym Chłopie z Zagłębia

(więcej…)

Teksty subiektywne

Doba z życia „importera” – sępy. Część 1

Posted on

   

 

 

   Nie jeżdżę do Niemiec co tydzień, traktuję to raczej jako wzbogacenie oferty z rynku rodzimego. U nas czasem są takie tygodnie, że nie da się nic ciekawego znaleźć. Jadę wtedy „w poszukiwaniu szczęścia” na Zachód. Ktoś powie, żem głupi, bo chce mi się włóczyć, tracić życie i się męczyć. Inni powiedzą, że handlarz, to nic nie robi i jeszcze sobie marże nie wiadomo jak wielkie „dowala” do samochodów. Ktoś inny, że wszystkie auta z Niemiec to spawane z dwóch szroty i cofane liczniki. Jak to wygląda? To, co ja opiszę nie jest regułą, nie dotyczy wszystkich aut i wszystkich handlarzy, choć w tle przewijają się przeróżne sylwetki. Prawie każdy ma ksywę, choć to oczywiście nie bandyci, a handlarze od lat wożący auta ze śmietników niemieckich, do „wszystkoprzyjmującej” Polski.  (więcej…)

Teksty subiektywne

Nudna Toyota

Posted on

 

   W kwestii podróży z DE do PL śmietnikiem, zwyciężyła konstrukcja japońska, wytwarzana w Francji. Miał być Colt, jednak po odpaleniu „na pych” okazało się, że łożysko oporowe sprzęgła jest w stanie bardziej niż wątpliwym. Żeby było szybko i sprawnie, postanowiliśmy załadować na lawetę Mitsubishi i Punto II z klimą. To nie jest takie sobie, zwykłe Punto II, to PUNTO II z klimą (i progami i podłogą) – jangtajmer, biały kruk, jedynytaki. 

 

 

W międzyczasie dokupiłem jeszcze fajnie wyposażoną, delikatnie uszkodzoną Kię Picanto z 2012 roku (Fifa World Cup Edition). Auto ma skórę, PDC, LPG fabryczne, niski przebieg. Kia i Renault muszą poczekać.

 

W kwestii  powrotu, o wyborze decydowało też ilość paliwa w baku. Do Yarisa dotankowałem za 12 euro i było pełno.

Teraz ciekawostka – na 45 litrach, jadąc 100-120 km/h po autostradzie (powyżej tego limitu jazda takim autem jest już męcząca), Toyota dojechała do celu bez tankowania! Pokonała 970km! I po co hybrydy i inne wynalazki, jak taki stary trup prawie nic nie pali?

 

W czasie nudnej jazdy opatentowałem uruchamianie fatalnego radia (w 9 przypadkach na 10 ono świeci i reaguje na przyciski, ale jest cisza). Otóż w tej Toyocie należy pier#*lnąć telefonem w ściankę schowka pod przyciskami i pokrętłami nawiewu i sprzęt zaczyna pięknie grać 😉

W tytule jest słowo „nudna”, bo ta Toyota taka jest. Nie dostarczyła żadnych wrażeń, nie odpadło koło, nie zepsuła się. Ona po prostu zapaliła i dojechała do celu. Bez problemów, nawet bez tankowania. I chyba temu te samochody są tak chętnie kupowane. 

P.S. Colt kabrio ma bardzo ciekawą, pininfarinową sylwetkę.

Życzę wszystkim szybkiego końca piątku i miłego weekendu 😉

Teksty subiektywne

SchrottBol Niemcy – Polska

Posted on

   Znowu mam problem i nie wiem, co zrobić. Pierwsza wątpliwość (czy zostawić dach czarny w S3) została rozwiązana. Dach zostanie taki, jak jest (chyba, że uznam jednak, że taki nie zostanie).Obawiam się bowiem, że lakier pod okleiną może być przegrzany i wypalony przez słońce. Nie chcę malować, ponieważ… to S3 jest całe w oryginale. Poza jedną małą zaprawką tylnym słupku. Niespotykane w S3 – lakier fabryczny! Za to auto ma inne mroczne sekrety, 😉 ale tym kiedy indziej. Naklejki pozdejmowałem. 

Było tak (zdjęcie od byłego właściciela)

(więcej…)