Teksty subiektywne

Ahoj! Co jsem koupil?

 

– Ale super! – pierwsza reakcja przechodnia, gdy zawracałem, ledwo kręcąc kierownicą (chodzi jak w Starze bez wspomagania).

– Coś ty kur#a przywlókł?! – reakcja wspólnika, kiedy zobaczył nowy zakup. Myślę, że zepsułem mu dzień, tydzień, miesiąc* (niepotrzebne skreślić)

   Po co to mi to? Sam nie wiem. Chciałem się takim przejechać, a że jest to w miarę sprawne technicznie, postanowiłem zapłacić dziewięćdziesięcioletniemu właścicielowi, spisać umowę i pobujać się po mieście konkretnym, czechosłowackim śmietnikiem.

 

   W sumie, to dobrze, że progi się „troszkę” utleniły. Przez to jest może lżejsza… Litrowy silnik mobilizuje do takiego planowania trasy, by prowadziła ona wyłącznie w dół. Gdy Skoda „poczuje górkę” sam zaczynasz bujać się rytmicznie do przodu i do tyłu, bezwiednie starając się ruchem ciała pomóc w rozpędzeniu, a przynajmniej zapobiec  zatrzymaniu się vozidla z braku mocy, pośrodku wzniesienia.

   Przejechałem dzisiaj 60 kilometrów (słownie: sześćdziesiąt)!!! W upale, bez klimy, bez awarii, bez tankowania, bez problemu. Jedno, co stwierdzam z całą pewnością – JAZDA SKODĄ 105 RELAKSUJE I ODSTRESOWUJE! Tym autem nie da się spieszyć – przemieszczanie się w normalnym ruchu ulicznym, jest jak płynięcie rowerem wodnym wśród skuterów i motorówek. Za cholerę nie wyprzedzisz, za nic w świecie nie siądziesz nikomu na zderzaku! Tobie się NIE SPIESZY, bo jedziesz Skodą 105 S, z silnikiem o mocy  wiatraczka z Hello Kitty. Jedziesz Skodą 105 i zastanawiasz się, czy jakiś fragment stumetrowych węży układu chłodzenia, prowadzących od silnika, umieszczonego z tyłu, do chłodnicy z przodu, nie pieprznie za moment i nie zgubisz 12 litrów Borygo, chłodzących ten reaktor atomowy. 

   Fajne auto. Polecam komuś, kto ma spawarkę, szlifierkę kątową i pistolet do malowania. Można sobie uspawać całkiem przyzwoitego pseudoklasyka. 

 

3 thoughts on “Ahoj! Co jsem koupil?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.